Brytyjski minister ds. Kultury, Mediów i Sportu (DCMS) Ian Murray poinformował dziennikarzy, że rząd planuje zwrócić się do Big Tech-ów, takich jak YouTube i Meta, o dobrowolne wprowadzenie zmian w widoczności treści pochodzące od „wiarygodnych” wydawców wiadomości. Chodzi o to, by treści wydawców były łatwiejsze do znalezienia na platformach społecznościowych i wideo, takich jak YouTube i Facebook. W przypadku braku reakcji z ich strony rząd może podjąć działania regulacyjne i ustawodawcze. Konsultacje w sprawie zmian odbywają się w ramach zielonej księgi zatytułowanej: „Watch this Space: Nowy kierunek strategiczny dla mediów w Wielkiej Brytanii”.
Dokładne szczegóły nie zostały jeszcze ustalone, ale jednym z przykładów było to, że wydawcy wiadomości mogliby częściej pojawiać się na szczycie wyników wyszukiwania w przypadku zapytań związanych z wiadomościami w kanałach społecznościowych i wideo. Propozycje rządowe przewidują, że treści pochodzące od nadawców publicznych będą „widoczne, łatwe do znalezienia i promowane” na zewnętrznych platformach wideo.
Ian Murray powiedział: – To dla nas okazja, by podkreślić, że w Wielkiej Brytanii mamy prężny ekosystem medialny i chcemy, by przetrwał. Dwie części tego ekosystemu, które są obecnie najbardziej zagrożone, to nadawcy publiczni (PSM) i media informacyjne, dlatego musimy postarać się znaleźć sposób na połączenie starego z nowym, by zapewnić odbiorcom dostęp do najlepszych wiadomości i najlepszej możliwej rozrywki, jaką możemy zaoferować.
Wśród wymienianych nadawców publicznych są m.in.: BBC, ITV, szkocka stacja STV, Channel 4, S4C w Walii, Channel 5 „oraz kilka innych godnych zaufania dostawców”.
Brytyjska organizacja News Media Association, reprezentująca krajowych i regionalnych wydawców wiadomości, wezwała rząd do zapewnienia, by zakres tych działań wykraczał poza nadawców publicznych.
Źródło: PressGazette
