Sąd Rejonowy we Wrocławiu zasądził 8 mln zł kary dla Google na rzecz Ceneo – największej polskiej porównywarki cen z Grupy Allegro. To kara za łamanie wcześniejszego postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie o zabezpieczeniu roszczeń internetowej porównywarki cen z Grupy Allegro – relacjonuje wyrok sądu Elżbieta Rutkowska na łamach Dziennika Gazety Prawnej.
To efekt sporu o faworyzowanie przez Google własnej usługi Google Shopping w wynikach wyszukiwania wyświetlanych polskim użytkownikom. Wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał Google takich praktyk, a za każdy dzień naruszenia groziła kara 50 tys. zł. Ceneo przekonywało, że Google nie stosuje się do zakazu i domagało się 14,35 mln zł, ale sąd przyznał niższą kwotę – 8 mln zł, uznając tylko część przedstawionych dowodów.
Sprawa dotyczy nie tylko faworyzowania własnej usługi przez Google, ale także przekierowywania ruchu, utrudniania dostępu do Ceneo i wyświetlania nieautoryzowanych reklam porównywarki. Sąd nie uznał wszystkich dni naruszeń, bo Ceneo nie zawsze mogło je udokumentować notarialnie – a sąd wymagał takich aktów, choć eksperci podkreślają, że wystarczające mogłyby być zrzuty ekranu czy nagrania. Ceneo odwołało się od wyroku, a eksperci krytykują nadmierny formalizm sądu.
To nie koniec batalii – Ceneo domaga się od Google także gigantycznego odszkodowania: ponad 2,3 mld zł za straty poniesione od 2013 r. na skutek antykonkurencyjnych praktyk. Sprawa ma duże znaczenie dla polskiego rynku, bo eksperci podkreślają, że wyrok może zachęcić inne firmy do walki z Big Tech-ami. Mimo że 8 mln zł to niewielka suma w porównaniu z globalnymi przychodami Google, przegrana ma dla firmy wymiar prestiżowy i może być sygnałem, że nawet technologiczni giganci muszą przestrzegać lokalnych zasad.
Źródło https://www.gazetaprawna.pl
