Brytyjski Urząd ds. Konkurencji i Rynków (CMA) wydał w środę precedensową decyzję, nakazując Google zapewnienie wydawcom realnej kontroli nad tym, jak ich treści są wykorzystywane w odpowiedziach generowanych przez AI (AI Overviews, AI Mode, Discover). Do tej pory wydawca jeśli chciał zablokować użycie swoich materiałów w AI, musiał de facto usunąć swoje treści z głównego indeksu wyszukiwarki, co w praktyce oznaczało utratę ruchu. Wyszukiwarka Google ma 9 miesięcy na pełne wdrożenie wymogów i będzie raportować zgodność z nowymi zasadami co pół roku. Za nadużycie pozycji dominującej grożą jej kary do 10 proc. globalnego obrotu.
CMA, odpowiadając na skargi wydawców, sformułował konkretne wymagania wobec wyszukiwarki. Wydawcy zyskają narzędzia, które pozwolą im zablokować wykorzystywanie ich materiałów do zasilania AI w wyszukiwarce, co ma wzmocnić ich pozycję negocjacyjną przy zawieraniu umów z Google. Dodatkowo Google będzie musiało umożliwić wydawcom rezygnację z wykorzystywania treści do „dostrajania” modeli AI, tak by mieli kontrolę nad pełnym zakresem zastosowań swoich materiałów. M.in.
- zapewnić wydawcom skuteczną kontrolę nad wykorzystaniem ich treści w generatywnej AI;
- opublikować jasne, zrozumiałe informacje wyjaśniające, w jaki sposób treści wydawców są używane w funkcjach AI;
- udostępniać szczegółowe statystyki zaangażowania użytkowników w treści wydawców w wynikach generowanych przez AI;
- podjąć uzasadnione kroki, by treści były prawidłowo przypisywane (wyraźne linki, czytelny dostęp do źródła);
- opublikować przejrzyste zasady dotyczące przypisywania treści.
Google w odpowiedzi zapowiedziało nowe opcje w Search Console: wydawcy będą mogli zdecydować, czy ich treści mają pojawiać się w generatywnych funkcjach AI (w zamian za ruch z tych modułów), a także otrzymają nowe statystyki dotyczące wyświetleń w AI Overviews i podobnych rozwiązaniach. Firma zapewnia, że pracuje nad zwiększeniem liczby linków w odpowiedziach, lepszymi podglądami stron oraz etykietami subskrypcji. Najpierw funkcje trafią do wybranych wydawców w Wielkiej Brytanii, potem globalnie.
Wyszukiwarka Google ma teraz 9 miesięcy na pełne wdrożenie wymogów i będzie raportować zgodność co pół roku. Za nadużycie pozycji dominującej grożą kary do 10 proc. globalnego obrotu. Równolegle CMA prowadzi badania rynkowe wobec Apple i Microsoft. Według serwisu Press Gazette w 2023 r. na Google przypadało ok. 21,5 mld funtów z 46,7 mld funtów całkowitych wydatków reklamowych w Wielkiej Brytanii.
Źródło: https://pressgazette.co.uk/platforms/google-regulation-uk/
