Jak podaje PAP Norwegia jest pierwszym krajem na świecie, który udostępnia bezpłatnie modele AI trenowane na chronionych prawem autorskim treściach, za które płaci ich twórcom – poinformowała dyrektorka Biblioteki Narodowej Aase Wetaas, dla której to nie wyścig z OpenAI, lecz sposób ochrony języka i cyfrowej niezależności państwa. Modele noszą nazwę Borealis i działają w dwóch oficjalnych odmianach języka norweskiego – bokmaal i nynorsk. Biblioteka Narodowa uruchomiła je 10 sierpnia. Do ich uczenia wykorzystano m.in. teksty norweskich gazet, a właściciele praw otrzymują za nie wynagrodzenie.
Biblioteka współpracuje m.in. z Uniwersytetem w Oslo i Norweskim Uniwersytetem Nauki i Technologii w Trondheim (NTNU). Na uczenie i bezpłatne udostępnianie modeli Biblioteka dostaje z budżetu 20 mln koron rocznie (niewiele ponad 7 mln złotych). Modele są dostępne bezpłatnie. Za projektem stoi założenie, że norweski powinien pozostać językiem używanym we wszystkich dziedzinach życia, również tam, gdzie coraz większą rolę odgrywa AI. Zasadę tę zapisano w Norwegii w przyjętej w 2021 r. ustawie językowej.
Do nauki Borealis wykorzystano m. in. protokoły posiedzeń norweskiego parlamentu. Sam parlament pracował też nad technologią automatycznie zamieniającą mowę na tekst, aby uprościć przygotowywanie protokołów z posiedzeń.
Wcześniej Kopinor (norweska organizacja zbiorowego zarządzania) oraz Biblioteka Narodowa Norwegii zawarły umowę, która umożliwiła wykorzystanie treści norweskich gazet do trenowania krajowych modeli AI. Podpisana 19 grudnia 2025 r. umowa jest finansowana przez państwo norweskie, które przeznacza na ten cel 45 mln NOK rocznie.
Źródło PAP.pl
