Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował w czwartek 27 sierpnia, że po analizie materiałów – w tym przekazanych przez koncern Metę – oraz kolejnych doniesień o braku kontroli nad treściami, skierował do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy karą 250 mln euro (ok. 1 mld zł). – Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania – podkreślił na platformie X, dodając, że bezczynność i nieskuteczność w zwalczaniu szkodliwych reklam i oszukańczych treści „nie będzie tolerowana”.
Wicepremier Gawkowski oczekuje teraz szybkiego postępowania KE i nałożenia kary, wskazując, że „dowodów jest aż nadto”. Wzywa też amerykański koncern do natychmiastowego wdrożenia skutecznych narzędzi eliminujących scam, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji, kończących „dziki zachód” na platformie. We wniosku do KE minister powołuje się m.in. na test CERT Polska: z 122 zgłoszonych oszukańczych reklam Meta usunęła jedynie 10, a w 86,8 proc. przypadków odmówiła reakcji.
Do inicjatywy rządu odniósł się też prezes InPostu Rafał Brzoska, inicjator akcji 150 proc., który ocenił, że 250 mln euro to wciąż za mało, by realnie zmusić Metę do zmiany praktyk. Według niego konieczne są wielomiliardowe kary, powiązane z dochodami z oszukańczych treści, tak jak postuluje to inicjatywa 150proc.pl i narzędzie AI ScamWatch dokumentujące pseudoreklamy w mediach społecznościowych.
