10 organizacji branży cyfrowej z Europy Środkowo-Wschodniej pisze do Brukseli ws. opłaty reprograficznej

Przedstawiciele branży cyfrowej z Europy Środkowo-Wschodniej we wspólnym liście do Komisji Europejskiej apelują o stworzenie jednolitych unijnych zasad dotyczących opłaty reprograficznej. Zdaniem twórców w Polsce producenci i importerzy sprzętu od lat blokują aktualizację listy nośników (m.in. o smartfony, czytniki i tablety) oraz samego systemu rekompensat, na czym tracą sami twórcy, a w dodatku legislacja nie nadąża za zmianami technologicznymi.

Stanowisko podpisało 10 organizacji branży cyfrowej (w tym Związek Cyfrowa Polska) z 9 państw należących do grupy Trójmorza. Opłata reprograficzna (doliczana do hurtowej ceny sprzętu) jest powszechnym w UE narzędziem wsparcia twórców i rekompensowania im należnych, a niemożliwych do wyegzekwowania inną drogą wynagrodzeń od kopiowania ich utworów. Opłata pobierana jest od urządzeń służących do kopiowania utworów i czystych nośników, na których utwory są przechowywane. Minister Kultury Piotr Gliński publicznie zapowiedział, że kwestia opłat od urządzeń i czystych nośników zostanie uregulowana w ustawie o uprawnieniach artysty zawodowego. Ma to rekompensować twórcom fakt kopiowania przez użytkowników utworów na własny użytek. Obecnie to głównie smartfony, czytniki i tablety są wykorzystywane do kopiowania książek czy filmów.

Organizacje cyfrowe podkreślają w swoim liście, że system opłaty reprograficznej “nie jest spójny dla całej Unii Europejskiej, co kłóci się z ideą Jednolitego Rynku Cyfrowego oraz nie odpowiada na dzisiejsze wymagania technologii i społeczeństwa”. Przypomnijmy, że opłata reprograficzna w Polsce to nie więcej niż 3 proc. ceny produktu (średni poziom opłat – 1,57 proc.) pobierana jest obecnie od producentów i importerów np. drukarek, sprzętu ksero czy płyt DVD. Listę urządzeń podlegających opłacie reguluje rozporządzenie ministra kultury. To ministerstwo ustala jakie organizacje mają prawo pobierać i dzielić opłaty. Przypomnijmy, że w resorcie kultury trwają prace nad rozszerzeniem grupy tzw. czystych nośników o smartfony, tablety i czytniki.

Przedstawiciele branży cyfrowej – autorzy listu do KE – podkreślają, że mechanizm opłaty reprograficznej jest przestarzały i nie przystaje do obecnych wyzwań rynku. Potrzebna jest gruntowana reforma systemu, by z jednej strony spełnić oczekiwania twórców, a z drugiej przedsiębiorców oraz konsumentów.

Czytaj też Opłata reprograficzna to nie „podatek od smartfonów” tylko słuszna rekompensata dla twórców, w tym dziennikarzy